Categories: Miejsca

Agulhas Ocean House – na końcu Afryki

Jakiś czas temu wybrałam się w dłuższą podróż południowym wybrzeżem RPA i po drodze zatrzymałam się na jedną noc w Aghulas Ocean House na Przylądku Igielnym. Ten kameralny hotel tak mnie zauroczył, że zdecydowałam się wrócić tu na dłużej. Dlaczego tak mi się spodobał, że postanowiłam spędzić dwa tygodnie w małym miasteczku na końcu Afryki?

Po pierwsze design. Uwielbiam białe przestrzenie i dodatki w odcieniach niebieskiego! W Ocean House przeważają te kolory, a właściciele (o których wspomnę później J) świetnie połączyli styl nowoczesny z antykami z dalekiego wschodu. Każdy z dostępnych 5 pokoi ma swój własny niepowtarzalny charakter i zachwyca gustownymi dodatkami. Goście mają do dyspozycji mały ogród u podnoża wzgórza z miejscem na braai (grilla), gdzie częstymi gośćmi są egzotyczne ptaszki oraz lounge z widokiem zarówno na wzgórze i ocean. W lounge króluje przepiękny turkusowy stół, idealne miejsce na popołudniową kawę.

Drugi aspekt to położenie hotelu, zaraz przy oceanie oraz obok szlaku wspinaczkowego. Kilka minut jazdy dzieli go od m.in kilku restauracji, latarni morskiej, przystani z płaszczkami, basenów z wodą morską, tzw tidal pool no i oczywiście najbardziej wysuniętego na południe końca Afryki. Więcej o Pzylądku Igielnym i jego atrakcjach przeczytacie tutaj.

Przylądek Igielny to zazwyczaj przystanek dla podróżujących dalej południowym wybrzeżem Afryki. Czy poleciłabym zostać dłużej niż jedną, dwie noce? Tak, jeśli naprawdę potrzebujecie naładowania baterii i odcięcia się od świata. Po dwóch tygodniach pobytu, łezka zakręciła mi się w oku, kiedy trzeba było się pożegnać. Ehh, do tej pory tęsknię za gorącym chlebkiem i domowej roboty malinowym dżemem podawanym na śniadanie. Dodatkowo Ocean House może być świetną bazą wypadową do okolicznych atrakcji. Jednak gwarantuję, że nawet krótki pobyt w tej afrykańskiej kryjówce wystarczy, żeby totalnie się zrelaksować.

Wracając do właścicieli. To miejsce nie byłoby takie samo bez Sheryl i Allana. Zawsze dostępni i pomocni. To znane osobistości w Cape Aghulas. Nie było dla nich rzeczy niemożliwych do zorganizowania, a o atrakcjach i miejscowych duchach więdzą wszystko! Dzięki nim oraz pozostałym członkom obsługi czułam się tu jak w domu.

Sheryl & Allan ❤️

Na końcu cena. Świetny stosunek jakości do ceny 220 PN/60 USD za standardowy pokój ze śniadaniem (ceny z 2021 roku). Polecam każdemu i mam nadzieję, że niedługo znowu tu wrócę!

Monika Jankowska

Share
Published by
Monika Jankowska
Tags: hotelRPA

Recent Posts

Bobotie południowoafrykańska zapiekanka

Prawdopodobnie najstarsze danie w Afryce Południowej. Przepis pojawił się w 1609 roku w holenderskiej książce…

3 lata ago

Ciastko z Mozambiku

Bolo Polana to popularny w Mozambiku, tradycyjny deser podawany na specjalne okazje. Polana została nazwana…

3 lata ago

Magia Góry Stołowej w Kapsztadzie

Piękna, majestatyczna i dodająca otuchy w trudnych chwilach. Taka jest dla mnie Góra Stołowa. Po…

3 lata ago

Gondwana Game Lodge…uwaga na słonie!

Kilka razy, od różnych osób usłyszałam wyjątkowo pozytywne opinie o lodgy, położonej na południu RPA.…

3 lata ago

Opera House

Nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut sei aliquip ex ea commodo consequat. Duis autenus irure…

4 lata ago

PIGcasso – świnka malarka

„Życie jest pustym płótnem i musisz rzucić na nie całą farbę, jaką możesz”. Danny Kaye…

4 lata ago